Shaal'Zad

Gastly, jak stary to kokolll

  • Nick: Gastly, jak stary to kokolll.

  • Imię i nazwisko: Shaal'Zad

  • Pseudonim: Jego imię w starorunicznym oznacza Plagę.

  • Wiek: Jakieś 140 lat.

  • Magia: Zdecydowanie czarna magia, okraszana odrobinami mrozu.

  • Ekwipunek: Metalowy kostur zakończony ostrym półksiężycem w którym znajduje się (o dziwo!) mniejszy półksiężyc. Zaostrzone obustronnie. Stara księga obita ludzką, zaimpregnowaną skórą, która kryje w sobie strony zapisane pradawnymi runami.

  • Umiejętności: Doskonały w przygotowywaniu trucizn i wywarów wywołujących negatywne efekty. Całkiem nieźle radzi sobie w walce kosturem, ale głównie ze względu na spryt, nie siłę.

  • Wygląd: Jak może wyglądać mający prawie półtora wieku lisz? Jego twarz wygląda jakby już kompletnie została pozbawiona skóry, oczodoły kryją tylko parę lekko błyszczących oczu. Coś, co kiedyś było skórą teraz wygląda bardziej jak pożółkły pergamin przyklejony do jego czaszki. Reszta jego ciała prezentuje się podobnie, gdzieniegdzie przez powłokę przebiły się kości, w innych miejscach wszystko jakimś cudem trzyma się na prawie niewidocznych ścięgnach. Tam, gdzie kości łączą się w jedno bez żadnej pomocy użyte zostały techniki nekromancji. Jego ciało pełne jest też modyfikacji; przedramienia i nadgarstki zespojone są jakimś dziwnym, zaśniedziałym metalem, klatka piersiowa, oraz żebra również posiadają wyglądające jak błyskawica skrawki wtopione w ciało.

    https://www.deviantart.com/tsaber/art/Legion-of-the-Fallen-Dweller-of-Shadow-621053927.

    Shaal'Zad aby nie straszyć swoją aparycją narzuca na siebie czarny, poszarpany i wyglądający na strasznie ciężki płaszcz z kapturem. Kiedy narzuca ten ostatni - nikt nie jest w stanie zobaczyć skrawka jego twarzy.

  • Historia: Shaal'Zad jest wynikiem nieudanego czaru i próby obcowania z czarną magią. Jako dwudziestoletni młodzieniec, który dopiero zaczynał przygodę z magią mrozu poznał bardzo tajemniczego czarodzieja. Zachwycony jego całokształtem postanowił uczyć się od niego. Omamiony potęgą nieznajomego - czerpał od niego wszystko co tylko tamten mu pokazał. Mijały lata, a Khedav (gdyż takie było jego imię) coraz bardziej pochłaniany był przez sztukę ciemności. Żyjąc w ukryciu i praktykując magię nie naprzykrzali się nikomu, aż do momentu w którym zakon paladynów nie dostał nakazu pogromu wszelakich mrocznych magów. Traf chciał, że ich kryjówka została napotkana jako pierwsza. Mistrz Khedava próbując bronić się przed zgrają paladynów poległ. W afekcie, szoku i pod presją utraty własnego życia chłopak posłużył się najbardziej wymagającym zaklęciem znajdującym się w Czarnej Księdze. Ze względu na jego brak doświadczenia ciemność pochłonęła całą jaskinię, a kiedy nie był w stanie jej ujarzmić - również jego. Czerń zabrała z niego wszelakie oznaki życia, wszelakie dobre uczucia, oraz te najlepsze wspomnienia. Zabijając brutalnie paladynów, wreszcie poczuł się wolny, nareszcie odnalazł swoją przynależność, w końcu poczuł się silny. Przyjął imię, które po przekładzie ze starorunicznego oznacza Plagę, gdyż sam zamierzał być plagą dla wszystkiego co dobre.

  • Chowaniec: Brak.


Komentarze (2):


Gastly
13 maja 2016, 17:10

Piszę maila.


Tragiczny Romantyk
13 maja 2016, 18:24

@Gastly: Mam do Ciebie sprawę do omówienia. Napisz na GG: 47587279 albo na maila: mejezyk małpa gmail kropa com. Jeśli piszesz maila to uprzedź mnie wczesniej tutaj w temacie.